Nie opuszczę Cię też po śmierci.

Rzecz miała się w małym miasteczku na północy Polski. Pewnego dnia do drzwi domku wdowy w kwiecie wieku zapukali instalatorzy zamówieni do przeróbki centralnego ogrzewania. Panowie spisali się na medal. Po kilku dniach wiercenia, stukania, szlifowania i spawania oddali w użytkowanie instalację „jak nową”. Nic zatem dziwnego, że z lekka zakrapiane pożegnanie dwuosobowej ekipy przeciągnęło się trochę. Było dobrze po północy gdy majster, przerzuciwszy przez ramię torbę z narzędziami, chwiejnym krokiem opuścił gościnne wdowie progi. Jego młodszy pomocnik został na dłużej, dużo dłużej, bo na całe 25 lat!

Tak zaczyna się historia Adama i Ewy, których połączyła przeróbka instalacji grzewczej. Małomiasteczkowe plotki, tak jak szybko powstały, ucichły, bo „młoda para” niczego ukrywać nie miała zamiaru. Adam wyprowadził się ze swego malutkiego mieszkanka na poddaszu i zamieszkał na ćwierć wieku u Ewy, w uroczym domku z nie mniej uroczym ogródkiem. Dziwiono się tylko, że w miarę upływu lat para nie sformalizowała tego nadzwyczaj udanego związku.

Ewa na wcześniejszej emeryturze, Adam na rencie inwalidzkiej, przyznanej za pokiereszowaną w wypadku nogę, wiedli żywot spokojny i w miarę dostatni. Miasteczko leżące w pobliżu granicy z kaliningradzką enklawą stwarzało bowiem na przełomie wieków, w latach ustrojowej transformacji, spore możliwości dorobienia do mizernych świadczeń socjalnych. Trzeba było mieć tylko głowę na karku, a Ewa i Adam ją mieli.

Byli namiętnymi palaczami, być może za przyczyną niskiej ceny papierosów na tym przygranicznym terenie. Należy jednak oddać, że często starali się uwolnić od tego zgubnego przyzwyczajenia. Niestety z mizernym skutkiem. Z biegiem lat ogólną wesołość wzbudzała któraś tam z kolei ich deklaracja o definitywnym zerwaniu z papierosem. Nikt w nią nie wierzył. Oni sami zapewne też nie, bo Adam cichaczem popalał w piwnicy, a Ewa u sąsiadki „zza płota”. Po kilku dniach takiej „walki” z nałogiem wszystko wracało do normy.

Anegdot wokół tej sympatycznej pary narosło wiele, choćby ta o nadzwyczajnym słuchu Ewy, która kąpiąc się w łazience, potrafiła usłyszeć odgłos otwieranej puszki piwa, na przeciwległym krańcu ogrodu. – A co to było, Adamie? – wołała przez uchylone okienko.

Albo ta z bułkami o poranku: – Adamie, skocz po świeże bułeczki. Gdy ten po powrocie zabierał się do smarowania chrupiącego pieczywka, Ewa zarządzała: – Najpierw jemy te wczorajsze! I tak każdego ranka, świeże bułeczki były, ale tak jakby ich nie było..

Jeżeli już o jedzeniu mowa, z domku Ewy i Adama nikt nie wychodził głodny, bo gospodyni w kuchni była mistrzynią. O jej ciastach, pieczeniach, zupach czy ogromnych pierogach, kartaczami też zwanymi, krążyły legendy. W przygotowaniu tych ostatnich pomagał jej Adam, trąc, a potem wyciskając ziemniaki. Wydawać więc by się mogło, że przy taaakiej kucharce z Adama to kawał brzuchatego chłopa z zakręconym sadełkiem. Nic z tych rzeczy. Adam jadał minimalnie i był chudy jak patyk.

Oboje uwielbiali gości, których najchętniej podejmowali w ogrodzie, pod solidnym zadaszeniem wybudowanym przez Adama. Brama na posesję była zawsze otwarta. Z wizytami się nie zapowiadało. Do nich po prostu się wpadało, jak za czasów bez komputerów i telefonów. Gospodarze, ona z wielkopolskimi, on z ukraińskimi korzeniami, potrafili stworzyć specyficzną atmosferę „zgody narodowej”. U nich wszyscy czuli się dobrze. Ten z lewa z tym z prawa, mogli przegadać całą noc i rozstawali się w najlepszej komitywie. Tam zawsze było miło, przyjemnie i wesoło, o co dbał szczególnie sam gospodarz, utalentowany i dowcipny gawędziarz.

Ewa zmarła po krótkiej chorobie na początku marca. Adam skoczył z mostu półtora miesiąca później. Spoczął obok swojej ukochanej, o co prosił w liście pożegnalnym, zmieniając tym samym sakramentalne „nie opuszczę Cię aż do śmierci”, na „NIE OPUSZCZĘ CIĘ TEŻ PO ŚMIERCI!”.

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych zdarzeń i osób jest przypadkowe. Felieton poświęcam Pamięci Tereski i Antoniego, naszych najbliższych Przyjaciół w Polsce. Niech spoczywają w pokoju.

Bogdan Żurek

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 

Polityka cookies

Przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają umieszczanie plików „cookies/ciasteczek”, czyli informacji zapisywanych na urządzeniach „komputerowych” użytkowników.

Ustawienia przeglądarek internetowych mogą zostać zmienione tak, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies/ciasteczek” lub informować o próbach ich każdorazowego przesłania do urządzenia wykorzystywanego przez użytkownika. W celu skonfigurowania opcji swojego urządzenia w zakresie wyrażenia zgody na zapisywanie plików cookies oraz określenia zakresu zapisywanych cookies możesz zmienić ustawienia wykorzystywanej przez Ciebie przeglądarki internetowej. O zarządzaniu plikami Cookies w poszczególnych przeglądarkach można znaleźć informacje na stronach:
•    Internet Explorer: http://support.microsoft.com/kb/196955/pl
•    Firefox: http://support.mozilla.org/pl/kb/ciasteczka
•    Chrome: http://support.google.com/chrome/bin/answer.py?hl=pl&answer=95647
•    Opera: http://help.opera.com/Linux/12.10/pl/cookies.html
•    Safari: http://support.apple.com/kb/HT1677?viewlocale=pl_PL&locale=pl_PL
W ramach naszych stron i serwisów internetowych wykorzystujemy następujące rodzaje plików cookies:
a)    pliki cookies przechowujące identyfikator sesji, który jest niezbędny do przechowania informacji o fakcie bycia zalogowanym w serwisie lub wypełnienia formularza;
b)    count – cookie służące do zliczania ilości odwiedzin na stronie;
c)    NID, PREF – Google Maps dostarczający interaktywne rozwiązania w zakresie map, które umożliwia podmiotom publikującym treści na dołączanie do ich stron dopasowanych do sytuacji interaktywnych map,
d)    Cookie Google Analytics;
e)    cookie dotyczące ustawień okna przeglądarki;

W przypadku, gdy użytkownik nie dokonana zmiany domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie ustawień cookies, pliki te będą zamieszczone w urządzeniu końcowym użytkownika. Wyłączenie lub zmiana domyślnych ustawień plików cookies może spowodować utrudnienia w korzystaniu z niektórych naszych stron i serwisów internetowych.