Praga po sezonie – miasto, które pachnie mgłą i piwem

Już od ponad dziesięciu wieków ulokowana w dolinie rzeki Wełtawy Praga jest nie tylko magicznym miastem mostów, katedr, złotych wież i kopuł kościelnych, ale również europejską metropolią. Praga to również labirynt romantycznych uliczek, gdzie na każdym rogu można wychylić kufel wyśmienitego piwa za zdrowie dobrego wojaka Szwejka.

Czas zatrzymany

Kościelne organy

Brzmienie ciszy nie jest bynajmniej wyszukaną figurą retoryczną. Ów oksymoron – co nieprawdopodobne – można też ujrzeć. Można uwierzyć w kontrastowość barokowego sanktuarium jak w cud, który się wydarzył lub jak w cud, który istnieje. Stygmatyzowane zniszczeniem ściany wysokiego parkanu, ciągle nieodrestaurowane części wnętrza, elementy rzeźbiarskie i architektoniczne całego założenia świątynnego są tu raczej zaletą niż wadą. Gdzie można spodziewać się owego miraculum? W Krośnie przy Drwęcy Warmińskiej lub – jak kto woli: w Krośnie koło Ornety.

Śladami Jana Pawła II — 45 lat później

Papieska lipa przeżyła zamach wandala
Papieska lipa przeżyła zamach wandala

Minęło już 45 lat od historycznej wizyty Jana Pawła II w Altötting. W listopadzie 1980 roku papież po raz pierwszy przekroczył bramy sanktuarium, witany przez około 60 tysięcy wiernych zgromadzonych na placu przed Kaplicą Łaskawą. Jego spojrzenie zdawało się obejmować każdego z osobna, a gesty modlitwy i błogosławieństw łączyły w sobie energię i niezwykłą pokorę.

Była to ósma podróż duszpasterska papieża. Trasa obejmowała Bonn, Kolonię, Osnabrück, Moguncję, Fuldę, Altötting i Monachium. Pielgrzymka trwała pięć dni, podczas których Jan Paweł II wygłosił aż 30 przemówień. Oprócz Eucharystii spotykał się z młodzieżą, artystami, zakonnikami, naukowcami, robotnikami, osobami starszymi i niepełnosprawnymi, a także z przedstawicielami kościoła ewangelickiego, judaizmu i polskich katolików mieszkających w Niemczech.

Papieska szopka bozonarodzeniowaPapieska szopka bozonarodzeniowa
Papieska szopka bozonarodzeniowa

Szczególne miejsce w historii Altötting zajmuje wizyta 18–19 listopada 1980 roku. Ojciec Święty, wielki czciciel Maryi, sam wyraził życzenie, aby Altötting – „narodowe sanktuarium Bawarii” – znalazło się na trasie jego pierwszej pielgrzymki do Niemiec. Towarzyszył mu arcybiskup Monachium i Fryzyngi Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI.

Mieszkańcy Altötting do dziś wspominają tamte dni z wielkim wzruszeniem: przylot papieża helikopterem z Fuldy, powitanie przez premiera Bawarii Franza Josefa Straussa i arcybiskupa Ratzingera, przejazd ulicami miasta. Na placu kaplicznym wzniesiono ołtarz polowy, przy którym odbyła się uroczysta Msza Święta z udziałem około 60 tysięcy pielgrzymów.

Jan Paweł II rozpoczął swoją homilię słowami, które na zawsze zapisały się w pamięci wiernych: „Przychodzę tu do sanktuarium Altötting jako pielgrzym”.

W czasie wizyty Jan Paweł II spotkał się także z chorymi i niepełnosprawnymi w Bazylice św. Anny oraz z niemieckimi teologami w klasztorze św. Konrada, gdzie zatrzymał się na nocleg. Papież pragnął spać w skromnym, drewnianym łóżku – takim jak kapucyni, z którymi spożył także kolację przy drewnianym stole. Podano wówczas pożywną zupę z kluseczkami z kaszy manny oraz pieczeń z dzika z bawarską kluską i czerwoną żurawiną.

Warto wspomnieć ciekawą historię związaną z jego wizytą. Zaplanowane było również spotkanie z siostrami Domu Prowincjalnego i Misyjnego św. Krzyża w Altötting, jednak w napiętym programie zabrakło na to czasu. Jedna z sióstr wspomina:

„Papież był bardzo zasmucony i obiecał, że zaprosi nas do Watykanu. Po jakimś czasie wypełnił swoją obietnicę i udaliśmy się do Rzymu. Chcieliśmy mu sprawić niespodziankę, więc podczas prywatnej audiencji zaśpiewałyśmy jego ulubioną piosenkę «Barkę». Jeszcze dziś widzę płynące łzy szczęścia Papieża.”

Po wizycie pozostało wiele widocznych śladów, takich jak pamiątkowe medale i tablice, obrazy, figurki, a nawet papieska szopka bożonarodzeniowa, przedstawiająca JP II składającego swoją mitrę u stóp Dzieciątka Jezus. Zachował się również pomnik wielkości Jana Pawła II, który w 1983 roku umieszczono na zachodniej elewacji budynku Sali Kongregacji Mariańskiej. Mniejsze statuetki znajdują się w klasztorach Paulinów i Kapucynów.

Kolejnym śladem jest herb papieski „Totus Tuus” w Bazylice Św. Anny, podniesionej w 1913 roku do godności bazyliki papieskiej. Przez 27 lat pontyfikatu Jana Pawła II widniał on nad wejściem do świątyni, a po jego śmierci został przeniesiony do wnętrza i umieszczony na wewnętrznej stronie głównego portalu.

Pomnik JP II na fasadzie Sali Kongregacji MariańskiejPomnik JP II na fasadzie Sali Kongregacji Mariańskiej
Pomnik JP II na fasadzie Sali Kongregacji Mariańskiej

Jan Paweł II własnoręcznie posadził także drzewo lipowe przy placu Brata Konrada. Krótko po wizycie papieża o mało co nie doszło do tragedii. W środku nocy pewna kobieta, nie mogąc zasnąć, kierowana być może niewytłumaczalnym przeczuciem, wyszła na spacer, by odetchnąć świeżym powietrzem. Na placu Brata Konrada zaskoczyła mężczyznę piłującego drzewko. Krzykiem przepędziła osobnika i zawiadomiła policję. Sprawcy nigdy nie odnaleziono, a papieska lipa przeżyła, choć nosi widoczną bliznę.

Dziś, po 45 latach, ta wizyta pozostaje symbolem duchowej bliskości papieża z wiernymi oraz hołdem dla tradycji i kultu Maryi w Bawarii. Troska mieszkańców o sanktuarium i pamiątki po wizycie Jana Pawła II świadczy o szacunku i przywiązaniu do jego osoby. Dowodem tego jest relikwia Świętego Jana Pawła II – fragment zakrwawionej tuniki, którą miał na sobie podczas zamachu w 1981 roku. Na specjalne zlecenie papieża Benedykta XVI uroczyście przekazano relikwię 11 lutego 2013 roku do kaplicy Łask. Znajduje się ona w honorowej gablocie obok złotej róży papieża Benedykta XVI.

Pamięć o tamtych dniach pozostaje żywa nie tylko w sercach lokalnej społeczności, ale także wśród pielgrzymów z całego świata, dowodząc, że wizyta polskiego papieża pozostawiła w Altötting niezatarte ślady duchowe i ludzkie.

 

Andrzej Białas

Podlasie Nadbużańskie

Gdzie zaczyna się Podlasie? Na Mazowszu! Granice województw nie pokrywają się bowiem z historycznymi regionami. Dziś poznamy Podlasie Nadbużańskie, krainę leżącą po obu stronach Bugu, tam, gdzie nie jest on rzeką graniczną. Zamieszkują ją wyznawcy różnych religii, obecny jest kościół katolicki, prawosławny, a także także unici i potomkowie Tatarów. Poruszając się wzdłuż Bugu i przejeżdżając z województwa mazowieckiego do podlaskiego i odwrotnie, odkryjemy ciekawe miejsca i poznamy ludzi pielęgnujących lokalne tradycje, takie jak wypiekanie chleba, tkactwo czy wypalanie naczyń. Natrafimy na dobrą podlaską kuchnię, konie pasące się na łąkach i piękne święta - takie jak święcenie pól – wynikające z kalendarza. Przeprawy przez rzekę umożliwią nam małe ręcznie napędzane promy, a niedługo także kładka pieszo-rowerowa.

Duńskie smaki

Dania to kraj wyspiarski rozciągający się od Półwyspu Jultlandzkiego na zachodzie przez usadowioną pośrodku ojczystą wyspę Hansa Christiana Andersena, Fionię, po Zelandię ze stolicą Danii Kopenhagą na wschodzie. Ale to nie te trzy filary swojego położenia geograficznego Duńczycy mają na myśli, kiedy mówią z rozmarzeniem i zachwytem „Wyspy Duńskie” tak jakby smakowali świeżo przyrządzone krewetki. Dla nas to przede wszystkim ogromna liczba wysepek położonych na duńskich wodach. Niektóre otacza słone morze i wysokie fale, inne korzystają z łagodnego klimatu zatokowego.

Dania to kraj znany z wielu produktów rolnych, a rolnictwo odgrywa istotną rolę w tworzeniu dochodu narodowego. Do producentów najbardziej znanych towarów eksportowych, takich jak Lurpak (masło) oraz Carlsberg i Tuborg (piwo) w ostatnich latach dołączyli mniejsi wytwórcy, którzy bardzo wzbogacili duńską kulturę kulinarną. Tych nowości jest tak wiele, że trudno zdecydować się, od czego zacząć prezentację duńskiej gastronomii. Od tradycyjnego smorgasbord w kopenhaskim Nyhavn czy może w swojskiej gospodzie na Fionii z widokiem na pola? Od kosmopolitycznego menu w szykownej restauracji w Aarhus czy od sklepu z żywnością ekologiczną na północnym zachodzie Zelandii? Od pory letniej, kiedy z piaszczystej gleby wykopuje się pierwsze młode ziemniaki, czy od świąt Bożego Narodzenia, kiedy jada się marynowanego śledzia ze zmrożonym sznapsem? Zacznijmy jednak od początku…

Sławne duńskie sandwicze podawane w większych miastach przeszły w ostatnich latach gruntowną przemianę. W tradycyjnych restauracjach, często mieszczących się w wysokich piwnicach ze stołami nakrytymi czerwono- -białymi obrusami, wciąż podaje się sandwicze z żytniego chleba. Ale w menu lunchowym nowoczesnych restauracji w Kopenhadze i większych miastach takich jak Aarhus, Odense i Aalborg spotkać można ich bardziej współczesne odmiany. Mogą to na przykład być sandwicze z chleba razowego z kawałkami gotowanych Duńskie smaki szparagów na zimno oraz domowym niskokalorycznym majonezem i plastrami surowej czerwonej cebuli i koperkiem. Proste i nieodparcie kuszące!

Wieczorami te same restauracje oferują kulinarne przysmaki będące interpretacjami dań nowej duńskiej kuchni lub dań inspirowanych kuchnią francuską i włoską z wykorzystaniem doskonałych produktów duńskich. Niektóre restauracje wykazują też bardzo dobry smak, jeśli chodzi o wystrój wnętrza. Szczególne miejsce wśród nich zajmują takie, w których restaurator prowadzi gości osobiście do stolika, a meble to sławne na całym świecie wzornictwo z lat 50. i 60. Arne Jacobsena, Hansa J. Wegnera i Vernera Pantona.

Poza miastami, często na uboczu pośród dzikich kwiatów, znaleźć można tradycyjne wiejskie gospody. Są one tak głęboko zakorzenione w duńskiej kulturze i tradycji, że stworzono nawet gastronomiczne przewodniki dla turystów, które prowadzą szlakiem wielkich kulinarnych przeżyć od jednej gospody do drugiej. Są wśród nich trasy na wyspie Hansa Christiana Andersena Fionii, w niepowtarzalnym pod względem kulinarnym regionie południowej Jutlandii i w Mols, gdzie miłośnicy przyrody i entuzjaści golfa mogą cieszyć się widokiem morza.

Do wiejskiej gospody warto zajść także w innych rejonach kraju. Dania jest wprawdzie niewielka, ale kuchnie regionalne są bardzo zróżnicowane i wiele wiejskich restauracji specjalizuje się w tradycyjnych daniach typowych dla danej okolicy.

Obok tradycyjnych zajazdów, które przyjmowały niegdyś królów i ich służbę, powstają dziś nowoczesne lokale, ale gospody duńskie, nowe czy stare, pozostają miejscami o swojskiej, serdecznej atmosferze i niemal w każdym przypadku są to przedsięwzięcia rodzinne.

Duńska gastronomia często kojarzona jest z porą letnią i obfitością krewetek, młodych ziemniaków, świeżych warzyw i dojrzałych truskawek. Ale zimowe przysmaki są nie mniej interesujące i kuszą coraz większą liczbę turystów,którzy wybierają Kopenhagę i inne duńskie miasta na miejsce zimowych wakacji.

Od złotych dni jesieni do Bożego Narodzenia w Danii robi się coraz zimniej. Odpowiednio zmienia się też jedzenie, które staje się bardziej treściwe, choć nie tak ciężkie jak żeliwne garnki, w których jest przyrządzane. Warzywa takie jak seler, pasternak i brukiew oraz leśne grzyby doskonale pasują do dziczyzny – bażant, zając i sarnina są dostępne w okresie sezonu łowieckiego. Degustacja takich specjałów gdzieś w Danii, z widokiem na las złocony słońcem to niepowtarzalne doświadczenie, które każdy powinien przeżyć choć jeden raz.

Od połowy listopada do Bożego Narodzenia piwo beczkowe w miejskich barach staje się mocniejsze i ciemniejsze, a z lodówki wyciąga się sznapsa, żeby obwieścić nadejście czasu śledzia! Tej rybie Dania zawdzięczała wiele swego bogactwa. Widać to również w języku. Coś byle jakiego dla Duńczyków „nie jest warte pięciu kwaśnych śledzi”, piękna kobieta to „pyszny śledź”, a kiedy jest ciasno, to nie jak „sardynkom w puszce” lecz jak „śledziom w beczce”. Tak właśnie może być w grudniu, jeśli odwiedzisz kawiarnie, bary i restauracje, by spróbować sławnych duńskich potraw ze śledzia. Solone śledzie moczy się w wodzie, a następnie marynuje w occie i ziołach, a czasami w przyprawach i śmietanie, po czym podaje z żytnim chlebem i plastrami surowej czerwonej cebuli. Są też filety śledziowe, które smaży się w maśle i podaje z gotowanymi ziemniakami i sosem pietruszkowym. A jeśli zostanie trochę usmażonych śledzi, można je zamarynować i podawać z żytnim chlebem. I tak dalej… Trzeba tego spróbować.

 

 

Tekst i zdjęcia - Sebastian Wieczorek

 

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 

Polityka cookies

Przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają umieszczanie plików „cookies/ciasteczek”, czyli informacji zapisywanych na urządzeniach „komputerowych” użytkowników.

Ustawienia przeglądarek internetowych mogą zostać zmienione tak, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies/ciasteczek” lub informować o próbach ich każdorazowego przesłania do urządzenia wykorzystywanego przez użytkownika. W celu skonfigurowania opcji swojego urządzenia w zakresie wyrażenia zgody na zapisywanie plików cookies oraz określenia zakresu zapisywanych cookies możesz zmienić ustawienia wykorzystywanej przez Ciebie przeglądarki internetowej. O zarządzaniu plikami Cookies w poszczególnych przeglądarkach można znaleźć informacje na stronach:
•    Internet Explorer: http://support.microsoft.com/kb/196955/pl
•    Firefox: http://support.mozilla.org/pl/kb/ciasteczka
•    Chrome: http://support.google.com/chrome/bin/answer.py?hl=pl&answer=95647
•    Opera: http://help.opera.com/Linux/12.10/pl/cookies.html
•    Safari: http://support.apple.com/kb/HT1677?viewlocale=pl_PL&locale=pl_PL
W ramach naszych stron i serwisów internetowych wykorzystujemy następujące rodzaje plików cookies:
a)    pliki cookies przechowujące identyfikator sesji, który jest niezbędny do przechowania informacji o fakcie bycia zalogowanym w serwisie lub wypełnienia formularza;
b)    count – cookie służące do zliczania ilości odwiedzin na stronie;
c)    NID, PREF – Google Maps dostarczający interaktywne rozwiązania w zakresie map, które umożliwia podmiotom publikującym treści na dołączanie do ich stron dopasowanych do sytuacji interaktywnych map,
d)    Cookie Google Analytics;
e)    cookie dotyczące ustawień okna przeglądarki;

W przypadku, gdy użytkownik nie dokonana zmiany domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie ustawień cookies, pliki te będą zamieszczone w urządzeniu końcowym użytkownika. Wyłączenie lub zmiana domyślnych ustawień plików cookies może spowodować utrudnienia w korzystaniu z niektórych naszych stron i serwisów internetowych.