Wojna bolszewicka a sztuka podsłuchu

Jan Kowalewski – złamał sowieckie szyfry w czasie wojny z bolszewikami.

Atak następuje bezgłośnie, nikt nie wyłamuje drzwi, nikt nikogo nie śledzi o zmierzchu, nie słychać, jak kiedyś bywało, dziwnego klikania w telefonie.

Pegasus zakrada się do smartfona tak sprytnie, że ofiara nie ma pojęcia, iż jest śledzona. Dopiero, gdy stanie przed sądem, będzie szantażowana lub publicznie ośmieszona, gdy nie będzie mogła sobie wytłumaczyć, dlaczego jej intymne albo perwersyjne zdjęcia, rozmowy czy czaty wpadły w cudze ręce, zaczyna się zastanawiać, jak do tego doszło. Pegasus umożliwia nagrywanie rozmów i ekranu na żywo, podsłuchuje otoczenie, lokalizuje GPS, skanuje czaty, również te, które zostały już dawno skasowane. Izraelska Firma NSO, która sprzedaje te oprogramowania twierdzi, że dzięki nim zapobieżono setkom ataków terrorystycznych i uratowano tysiącom ludzi życie. Pegasus jest najbardziej znanym oprogramowaniem szpiegowskim, dlatego kupują go rządy i służby specjalne na całym świecie. Podobnych firm i spyprogramów monitorujących telefony są dziesiątki, a zawirusowane aplikacje, np. w celu wywiadu gospodarczego, towarzyszą nam codziennie.

Szpiegowanie komunikacji cywilnej od zawsze było elementem utrzymania władzy, a nasłuch wojskowy do dzisiaj decyduje o wynikach bitew, a nawet wojen.

Wojna polsko-radziecka

Rosja Radziecka od swojego początku prowadziła agresywną politykę i dążyła do podboju Polski w celu przekształcenia jej w republikę sowiecką. Planowała zajęcie Wiednia i podporządkowanie sobie Europy Zachodniej zgodnie z doktryną niesienia „rewolucji z zewnątrz”.

Działania wojenne w Polsce rozpoczęły się w lutym 1919 roku. Nasza armia liczyła wtedy 500 tys. w większości doświadczonych bojowo żołnierzy, którzy służyli w armiach zaborców i posiadali dobre, ale bardzo zróżnicowane uzbrojenie. Stopniowo dołączyło do nich przeszło 150 tys. ochotników i Legion Kobiet, działający głównie w służbach pomocniczych, oraz 20 tys. niedoświadczonych na polu walki Polaków z USA. Wojna antypolska toczyła się na dwóch frontach. Podczas gdy Michaił Tuchaczewski z Frontem Zachodnim szedł na Warszawę, Stalin skierował Front Południowo-Zachodni z 1 Konną Armią Siemiona Budionnego na Lwów. Obie armie rozdzielały mokradła Polesia. Front ciągnął się na linii 1200 km, a Armia Czerwona liczyła około 5 milionów żołnierzy i parła 30 km dziennie na zachód. Sytuacja Polaków w lipcu 1920 roku wydawała się być krytyczna ze względu na wielokrotną przewagę wrogiego wojska. Wilno padło 14 lipca 1920 roku, kilka dni później Grodno, a gdy Front Zachodni stał 100 km od Warszawy, Niemcy ogłosili neutralność i embargo na broń i amunicję dla Polaków. Jedynie Węgrzy nas wspierali, m.in. dostarczając amunicję koleją przez Słowację. Za 330 wagonów z pociskami zapłaciliśmy trzema tysiącami wagonów z węglem. Madziarowie zaoferowali też korpus 30 tys. kawalerzystów, ale rząd czechosłowacki nie wyraził zgody na ich tranzyt. Brytyjski premier Lloyd George wprost namawiał rząd polski do poddania się Rosjanom, którzy w proklamacji dla swoich żołnierzy głosili: „Po trupie Polski będzie biegła droga do podpalenia świata. Na bagnetach przyniesiemy pokój i szczęście pracującej ludzkości”. Według włoskiego attaché wojskowego, Malaparte, przywódcy radzieccy liczyli też na wzniecenie rewolucji przez proletariat oraz mniejszość żydowską w oblężonej Warszawie. Pracownicy ambasad w panice opuścili stolicę i pozostał w niej jedynie 63-letni nuncjusz apostolski Ratti.

Błaganie o cud

Gdy prawie połowa kraju znalazła się w rękach bolszewików i sytuacja wydawała się beznadziejna, biskupi wysłali odezwę do wiernych na całym świecie z prośbą o „szturm modłów za Polskę do Boga”. Zakazali też księżom opuszczania swoich parafian, pomimo tego, że bolszewicy w sposób bestialski traktowali kapłanów. Bitwa Warszawska, zwyczajowo nazywana Cudem nad Wisłą, stoczona w dniach 13–25 sierpnia 1920 roku była decydującą bitwą wojny polsko-bolszewickiej.

Łamacze szyfrów

Według odtajnionych w 2005 r. dokumentów z Centralnego Archiwum Wojskowego, już we wrześniu 1919 r. szyfry Armii Radzieckiej zostały złamane przez 28-letniego genialnego kryptologa – porucznika Jana Kowalewskiego. Od tego czasu Polacy wiedzieli nie tylko o planach generała Tuchaczewskiego, ale również o decyzjach Moskwy. Manewr polskiej kontrofensywy udał się między innymi dzięki znajomości rozkazów strony radzieckiej i umiejętnemu wykorzystaniu tej wiedzy przez polskie dowództwo. Wiedziano również, że armia Budionnego nie zdąży na pomoc żołnierzom Frontu Zachodniego. Siemion Budionny miał do dyspozycji, oprócz 16 tys. kawalerzystów i słynnych „taczanek” (konnych powozów z ciężkimi karabinami maszynowymi), kilka dywizjonów pancernych i trzydzieści radiostacji, czyli więcej niż w całym polskim wojsku. Bez znajomości radzieckich planów przegrupowań, ustalonych dzięki złamaniu przeszło stu kluczy szyfrowych i kodów telegraficznych, wojsko polskie, w którego szeregach służyło również kilka tysiący nastoletnich harcerzy nie miałoby szans w walce z pięciokrotnie liczebniejszą Armią Czerwoną. Gdy w kościołach i na Jasnej Górze naród modlił się o cud, w Warszawskiej Cytadeli, gdzie mieściło się Biuro Szyfrów, Jan Kowalewski ze swoją żoną, dwoma profesorami matematyki oraz ich asystentami dekodowali szyfrowane i nadawane alfabetem Morse´a rosyjskie depesze. Nasi kryptolodzy znali wszystkie zakresy fal i sygnały wywoławcze radzieckich nadajników, dlatego od 17 sierpnia, gdy rozpoczęto kontrofensywę na tyły wojsk radzieckich, radiotelegrafiści polscy zagłuszali wrogie radiostacje nadając non stop przez dwie doby otwartym tekstem depesze z tekstem Pisma Świętego. Jaki szok musieli przeżyć bolszewicy czytając na służbie Słowo Boże zamiast rozkazów swoich dowódców i Stalina. Na pomoc Polakom przyszła też natura, gdy po dwóch dniach zamierzano już zaprzestać akcji sabotażowej, nad Warszawą rozpętała się kilkugodzinna burza, która przedłużyła zakłócenia w eterze.
Generał Tuchaczewski na dwa dni został całkowicie pozbawiony łączności, co zmusiło go do odwrotu. Klęska bolszewików była ogromna. Do niewoli pod Warszawą wzięto ponad 100 tys. wrogich żołnierzy, a radzieckie plany wywołania międzynarodowej rewolucji upadły.

To prawda stara jak świat, że technika wojskowa wyprzedza technikę cywilną o ok. 20 lat. Tajemnice wojskowe ujawniane są średnio po 60 latach. Ciekawe, jakie tajemnice i manipulacje z dzisiejszych czasów zostaną ujawnione naszym wnukom i czego jeszcze dowiemy się o Pegasusie i innych programach szpiegowskich.

Jolanta Helena Stranzenbach

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 

Polityka cookies

Przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają umieszczanie plików „cookies/ciasteczek”, czyli informacji zapisywanych na urządzeniach „komputerowych” użytkowników.

Ustawienia przeglądarek internetowych mogą zostać zmienione tak, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies/ciasteczek” lub informować o próbach ich każdorazowego przesłania do urządzenia wykorzystywanego przez użytkownika. W celu skonfigurowania opcji swojego urządzenia w zakresie wyrażenia zgody na zapisywanie plików cookies oraz określenia zakresu zapisywanych cookies możesz zmienić ustawienia wykorzystywanej przez Ciebie przeglądarki internetowej. O zarządzaniu plikami Cookies w poszczególnych przeglądarkach można znaleźć informacje na stronach:
•    Internet Explorer: http://support.microsoft.com/kb/196955/pl
•    Firefox: http://support.mozilla.org/pl/kb/ciasteczka
•    Chrome: http://support.google.com/chrome/bin/answer.py?hl=pl&answer=95647
•    Opera: http://help.opera.com/Linux/12.10/pl/cookies.html
•    Safari: http://support.apple.com/kb/HT1677?viewlocale=pl_PL&locale=pl_PL
W ramach naszych stron i serwisów internetowych wykorzystujemy następujące rodzaje plików cookies:
a)    pliki cookies przechowujące identyfikator sesji, który jest niezbędny do przechowania informacji o fakcie bycia zalogowanym w serwisie lub wypełnienia formularza;
b)    count – cookie służące do zliczania ilości odwiedzin na stronie;
c)    NID, PREF – Google Maps dostarczający interaktywne rozwiązania w zakresie map, które umożliwia podmiotom publikującym treści na dołączanie do ich stron dopasowanych do sytuacji interaktywnych map,
d)    Cookie Google Analytics;
e)    cookie dotyczące ustawień okna przeglądarki;

W przypadku, gdy użytkownik nie dokonana zmiany domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie ustawień cookies, pliki te będą zamieszczone w urządzeniu końcowym użytkownika. Wyłączenie lub zmiana domyślnych ustawień plików cookies może spowodować utrudnienia w korzystaniu z niektórych naszych stron i serwisów internetowych.