Bob Dylan
Portret noblisty
Tegoroczna Nagroda Nobla w dziedzinie literatury powędrowała w ręce muzyka, Boba Dylana, co wzbudziło ogromne kontrowersje. Choć Dylan bezdyskusyjnie jest wspaniałym tekściarzem, to wielu zadaje sobie pytanie, czy naprawdę zasługuje on na stawianie go w jednym rzędzie z takimi pisarzami jak Tomasz Mann, William Faulkner, Ernest Hemingway czy John Steinbeck? Kim właściwie jest Bob Dylan?
Bob Dylan urodził się 24 maja 1941 w Duluth (Stany Zjednoczone), a jego prawdziwe nazwisko to Robert Allen Zimmermann. O jego dzieciństwie i wczesnej młodości niewiele wiadomo, gdyż od zawsze niechętnie udzielał on informacji na temat swojego życia i tak jest do dziś.
W latach młodzieńczych grał na pianinie, jednak jego największą miłością okazała się gitara. W szkole średniej założył kilka zespołów, m.in. The Shadow Blasters i The Golden Chords, jednak przygoda ta zakończyła się w roku 1959, kiedy to przeprowadził się do Minneapolis. Rozpoczął tam naukę na Uniwersytecie, ale nigdy go nie ukończył, za to zafascynowała go muzyka folkowa, którą wykonywał wieczorami w lokalnych knajpach przy akompaniamencie gitary akustycznej. W tym też czasie przyjął pseudonim artystyczny, którym posługuje się do dziś.
W roku 1961 Dylan przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie po jakimś czasie zaczął dawać występy w klubach w Greenwich Village, ówczesnym centrum artystycznego światka. 26 kwietnia tego roku wystąpił jako support dla Johny Lee Hookera, co było zwrotem w jego karierze, gdyż występ ten zaowocował bardzo pozytywną recenzją w New York Timesie, co zwróciło uwagę producenta z Columbia Records.
W 1962 roku nagrał w Columbia Records swój pierwszy album zatytułowany „Bob Dylan”, jednak na tym krążku tylko 2 tytuły były jego autorstwa, a pozostałe 11 to aranżacje tradycyjnych amerykańskich piosenek w klimacie folku, bluesa i gospel. Kolejny album, „The Freewheelin Bob Dylan” ukazał się w 1963 i to właśnie z tej płyty pochodzi piosenka „Blowin in the wind”, która na trwałe weszła do muzycznego kanonu i otworzyła Dylanowi drzwi do prawdziwie wielkiego muzycznego świata.
Od tej pory jego kariera nabrała szalonego tempa, a on sam, obok komponowania muzyki, zaczął rozwijać się w kolejnych dziedzinach, takich jak pisanie tekstów czy rysunek. Wszystko to przyniosło mu rozgłos i uznanie. Piosenki Dylana śpiewali niemal wszyscy ważniejsi twórcy muzyki rockowej, m.in. Phil Collins, Jimi Hendrix, Nina Simone, Guns N’ Roses, Van Morrison, Manfred Mann, The Rolling Stones, Joe Cocker, Rod Stewart, Stevie Wonder, U2, My Chemical Romance, Red Hot Chili Peppers, The White Stripes i wielu innych.
Choć sam nie ukończył studiów, wielokrotnie otrzymał tytuł doctor honoris causa, siedem razy został nagrodzony nagrodą Grammy, a w 2000 roku otrzymał Oscara za piosenkę do filmu „Wonder Boys”. Do Nobla nominowany był kilkakrotnie. Dylan wydał łącznie 56 albumów, napisał niezliczoną ilość tekstów, które podbiły serca ludzi na całym świecie, i bez wątpienia miał kolosalny wpływ na rozwój muzyki popularnej oraz amerykańskiej kultury. Nie mnie oceniać, czy decyzja Szwedzkiej Akademii była słuszna, jednak osobiście bardzo się cieszę, że tegoroczna statuetka powędrowała właśnie do Dylana. Warto wsłuchać się w jego piosenki, co też Wam gorąco polecam. Tłumaczenie jego tekstów można znaleźć m.in. na www.tekstowo.pl.
Małgorzata Gąsiorowska