Szanowni Państwo,

kiedy siadam do pisania tekstu, rozpoczynają się święta Wielkiej Nocy. Wyjechałem do Krakowa na kilka dni urlopu i pierwszą rzeczą, którą zrobiłem po przyjeździe, było kupno jednej z miejscowych gazet. Byłem głodny lokalnych informacji. Lubię czytać o sprawach, które mają bezpośredni wpływ na życie w naszym sąsiedztwie. Przez święta przeczytałem wszystko, razem z ogłoszeniami i stopką redakcyjną.

Podobnie jest z „Moim Miastem”, zawsze, gdy wychodzi nowy numer, czytam od deski do deski. W codziennej pracy konsularnej muszę znaleźć czas na przeglądnięcie wybranych tytułów prasowych. Znacie je Państwo: duże nakłady, duże zasięgi. Przez cały tydzień, codziennie, rano pobieżnie, wieczorem uważnie, przeglądam gazety. Niestety, rzadko można przeczytać o czymś, co jest bezpośrednio związane z bytnością Polaków w Bawarii. Z radością odnotowałem kilka dużych artykułów nawiązujących do wystawy polskiego malarstwa w Kunsthalle czy opisujących brawurową organizację pomocy dla walczącej Ukrainy. Z „Moim Miastem” jest zupełnie inaczej. „MM” to rzadki rarytas, który smakuje najlepiej przy niedzielnym cieście. Co dwa miesiące siadam przy stole, otwieram nowy numer i strona po stronie, od deski do deski czytam, co też nowego dzieje się w naszym mikro świecie. Sześć razy w roku takie sympatyczne wydarzenie.

Czasopismo wychodzi nieprzerwanie od 15 lat. Na mapie coraz bardziej efemerycznych mediów, gdzie papierowe wydanie kilku numerów przez duże doświadczone wydawnictwa poczytywane jest jako sukces, 15 lat nieprzerwanego cyklu to wielki sukces. Piękne kompendium wiedzy o 15 latach życia Polonii w Bawarii. Państwo myślicie, że to tylko czasopismo. NIE! To naprawdę zapis polskiego życia w Bawarii, można śmiało napisać, że jest to NASZA KRONIKA, do której odwołają się badacze w przyszłości. Przeglądając archiwalne numery, których w konsulacie nagromadziło się wiele, chciałem wszystkim podziękować. W pierwszym rzędzie redaktorowi naczelnemu, panu Bogdanowi Żurkowi, który jest spiritus movens całego przedsięwzięcia, bez którego „MM” nie obchodziłoby dzisiaj tak pięknego jubileuszu. Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili swój czas i energię pisząc, przygotowując materiały do kolejnych wydań.

Czasami jest to mrówcza redaktorska praca, zwłaszcza jeżeli opisuje jakieś szersze zagadnienie czy zjawisko. Dziękuję wszystkim, którzy zamieścili, zamieszczają reklamy i wspierają finansowo „Moje Miasto”.

Dziękuję serdecznie!

Życzę redakcji kolejnych lat i zaangażowanych redaktorów. Życzę twórców, z dobrym piórem i branżową wiedzą. Twórcom życzę pomysłów, wytrwałości i zaangażowania. Czytelnikom życzę dobrej lektury i żeby również chwytali za pióro. Gazeta jest otwarta dla wszystkich i każdy, kto ma coś interesującego do powiedzenia, może zabrać głos. Jest dla mnie pewne, że kilka nazwisk, które zauważyłem na liście autorów, odciśnie swój ślad na mentalnej mapie Polski. Trzymam kciuki, by było ich jak najwięcej. Żałuję, że to już nie czasy, kiedy redakcje musiały ślęczeć w chmurach papierosowego dymu, by na ostatnią chwilę domykać numer przed drukiem. Tego towarzyskiego aspektu pracy redakcyjnej nie można nie doceniać. Odgrywał on niezwykle ważną rolę i cementował na wiele lat grupy ludzi, którzy wiedzieli, jaką wagę ma słowo drukowane. Jeżeli Konsulat może wyjść z propozycją nowego pomysłu, chciałem zaproponować pewien zmodyfikowany wariant tzw. kolegiów redakcyjnych, czyli towarzyskich spotkań na śniadaniu przy Röntgenstr. 5. Raz na kwartał spotkajmy się w weekend, przy kanapkach, kawie, herbacie i komentujmy: świat, nasze bawarskie życie i sprawy Polonii. Wszystkich serdecznie zapraszam, Konsulat Generalny dostarcza miejsce i poczęstunek, goście przynoszą animusz, pomysły i siłę, dzięki której słowo mówione zamieni się w konkretne słowo pisane. Zapraszam!

Szanowni Państwo, czytajmy „Moje Miasto”, piszmy do „Mojego Miasta”, wspierajmy „Moje Miasto”. Jest to miły, prawdziwy i trwały punkt na mapie tego miejsca, w którym mieszkamy. Polski, swojski punkt, który łączy. Dziękuję i wszystkiego najlepszego!!!

…i na koniec jeszcze stare powiedzonko, bodaj Jana Sztaudyngera: „Jak się Kraków ruszy, to do jubileuszy”. Jak obiecałem, tak na jubileusz napisałem.

Pozdrawiam,

Jan M. Malkiewicz

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 

Polityka cookies

Przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają umieszczanie plików „cookies/ciasteczek”, czyli informacji zapisywanych na urządzeniach „komputerowych” użytkowników.

Ustawienia przeglądarek internetowych mogą zostać zmienione tak, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies/ciasteczek” lub informować o próbach ich każdorazowego przesłania do urządzenia wykorzystywanego przez użytkownika. W celu skonfigurowania opcji swojego urządzenia w zakresie wyrażenia zgody na zapisywanie plików cookies oraz określenia zakresu zapisywanych cookies możesz zmienić ustawienia wykorzystywanej przez Ciebie przeglądarki internetowej. O zarządzaniu plikami Cookies w poszczególnych przeglądarkach można znaleźć informacje na stronach:
•    Internet Explorer: http://support.microsoft.com/kb/196955/pl
•    Firefox: http://support.mozilla.org/pl/kb/ciasteczka
•    Chrome: http://support.google.com/chrome/bin/answer.py?hl=pl&answer=95647
•    Opera: http://help.opera.com/Linux/12.10/pl/cookies.html
•    Safari: http://support.apple.com/kb/HT1677?viewlocale=pl_PL&locale=pl_PL
W ramach naszych stron i serwisów internetowych wykorzystujemy następujące rodzaje plików cookies:
a)    pliki cookies przechowujące identyfikator sesji, który jest niezbędny do przechowania informacji o fakcie bycia zalogowanym w serwisie lub wypełnienia formularza;
b)    count – cookie służące do zliczania ilości odwiedzin na stronie;
c)    NID, PREF – Google Maps dostarczający interaktywne rozwiązania w zakresie map, które umożliwia podmiotom publikującym treści na dołączanie do ich stron dopasowanych do sytuacji interaktywnych map,
d)    Cookie Google Analytics;
e)    cookie dotyczące ustawień okna przeglądarki;

W przypadku, gdy użytkownik nie dokonana zmiany domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie ustawień cookies, pliki te będą zamieszczone w urządzeniu końcowym użytkownika. Wyłączenie lub zmiana domyślnych ustawień plików cookies może spowodować utrudnienia w korzystaniu z niektórych naszych stron i serwisów internetowych.