(Nie) Siłuj się z wiosną!

Z utęsknieniem czekamy na wiosnę. Jednak wraz z jej nadejściem większość z nas przez około 2–3 tygodnie będzie odczuwać spadek koncentracji, rozdrażnienie, częstsze niż zwykle bóle głowy i stawów, zmęczenie oraz ogólne osłabienie. Wprost proporcjonalnie do radości z coraz dłuższych i słonecznych dni będzie wzrastać uczucie utraty energii. Mowa o przesileniu wiosennym. W tym czasie nasze organizmy przestawiać się będą z rytmu jesienno-zimowego na wiosenno-letni.

Objawy te są mało przyjemne, dlatego warto wiedzieć, jak sobie z nimi radzić. Przede wszystkim należy zmienić zimowe nawyki, w tym również żywieniowe. Zimą chętnie sięgamy po ciężkostrawne potrawy, rozgrzewające nas od środka, jak mięsa i sosy. Oczywiście najczęściej podawane są z dużymi porcjami węglowodanów. Któż nie lubi makaronu, kopytek czy ziemniaków? W czasie przesilenia wiosennego powinniśmy je odstawić na rzecz produktów ze zwiększoną dawką witamin i mikroelementów, czyli świeżych warzyw i owoców, chudego nabiału i ryb. Wiosenna dieta powinna być pełnowartościowa i zbilansowana.

Pejzaż miejski czyli jak fotografować miasta

Tym artykułem pragnę zapoczątkować nowy cykl poradników, a właściwie moich osobistych doświadczeń w dziedzinie fotografii. Niech ten cykl nazywa się „Fotograf w podróży”, bo najczęściej to właśnie podróże są dla mnie pretekstem do fotografowania.

Chyba jestem mieszczuchem, bo uwielbiam miasta, zwłaszcza tak piękne jak na przykład te. Stare czy nowoczesne, nie ma to znaczenia pod warunkiem, że mają romantyczną duszę lub współczesny pazur.

Alternatywne metody edukacji - szansa dla małych Polaków na emigracji?

 

Nie wszyscy wiedzą, że nauka w szkolnej ławce nie jest jedyną dostępną formą edukacji. Często rodzice decydują się na alternatywne metody nauczania, z których chyba najbardziej znaną jest edukacja domowa, czyli spełnianie obowiązku szkolnego w zaciszu domowym. Edukacja domowa ma swoich zwolenników i przeciwników. Jedni przekonują, że tylko tradycyjna szkoła jest w stanie zadbać o prawidłowe funkcjonowanie dziecka w społeczeństwie, drudzy argumentują, że sformalizowany system szkolnictwa nie odpowiada potrzebom jednostki. Warto jednak wspomnieć, że wiele wybitnych postaci historycznych uczyło się w domu - taką edukację odebrali między innymi Leonadro da Vinci, Agatha Chrisite, czy Stanisław August Poniatowski. Innym sposobem pozwalającym na uzyskanie świadectwa z dala od szkolnych murów jest zapisanie dziecka do szkoły demokratycznej, gdzie głosy dzieci i nauczycieli są równoważne, a system lekcyjny jest elastyczny. Nauczyciel pełni rolę mentora, a uczniowie są zachęcani do samodzielnego rozwijania swoich zainteresowań. W ostatnim czasie popularność zyskuje także unschooling, czyli tak zwane “naturalne uczenie się”, oparte na konkretnych predyspozycjach i umiejętnościach danego dziecka. W tej formie edukacji uczniowie sami decydują o tym, czego i w jaki sposób będą się uczyć, a rodzice są jedynie ich przewodnikami na drodze zdobywania wiedzy.

 

Typowe błędy przy tworzeniu biznesplanu

 

Biznesplan to elementarna część strategii przedsiębiorstwa – i to nie tylko przy jego zakładaniu. Również średnie przedsiębiorstwa sięgają do tego uznanego instrumentu. Popełnia się jednak przy tym wiele błędów, których łatwo można uniknąć.

Pomoc dla frankowiczów

Kredyty frankowe udzielane konsumentom stały się stałym elementem oferty polskich banków i w znaczącej większości stanowiły kredyty hipoteczne, przede wszystkim na zakup nieruchomości. Okres największej popularności udzielania przez banki tego typu kredytów przypadał na lata 2004– 2008, kiedy to banki udzieliły ponad pół miliona kredytów frankowych. Popularność kredytom frankowym przyniosły zapewnienia banków o atrakcyjnym, stabilnym kursie franka szwajcarskiego (CHF) oraz niskim oprocentowaniu kredytów. Szybko okazało się, że ukryte ryzyko walutowe doprowadziło do ziszczenia się czarnego scenariusza dla polskich kredytobiorców. Mimo regularnego spłacania kredytu ich zobowiązania kredytowe wzrosły na przestrzeni lat o kilkadziesiąt procent, co spowodowało również gwałtowny wzrost rat kredytowych. Szacuje się, że w Polsce łącznie zawarto około 1 miliona takich umów kredytowych, a dane na sierpień 2019 roku wskazują, że w Polsce jest około 455 tys. tego typu kredytów mieszkaniowych, a kwota spłaty osiągnąć może nawet 106 mld złotych. Skutkiem takiego obrotu spraw wielu kredytobiorców zmuszonych zostało do podjęcia pracy za granicą, także w Niemczech, żeby móc regulować rosnące zobowiązania wobec banku.

Czym są tzw. kredyty frankowe?

Kredyty frankowe są potoczną nazwą umów walutowych powiązanych z walutą franka szwajcarskiego. Co do zasady wyróżnia się dwa rodzaje kredytów frankowych, tj. indeksowane i denominowane do kursu franka szwajcarskiego. Określenie rodzaju kredytu frankowego jest decydujące dla ustalenia, czego kredytobiorca może domagać się od banku i jakie kroki powinny zostać podjęte w indywidualnym przypadku.
Upraszczając, w obydwu przypadkach kredytobiorca w chwili zawierania umowy kredytowej nie miał świadomości ani jakie ryzyko walutowe niesie za sobą tego rodzaju umowa, ani jaką konkretnie kwotę miesięcznej raty będzie miał do spłaty, bo jej wysokość jest uzależniona od kursu waluty. Co więcej, kredytobiorca pozbawiony został też wpływu na wysokość kwoty, która będzie pobierana tytułem raty kredytu z jego rachunku.

Jak ustalić, jaki rodzaj umowy kredytowej zawarto z bankiem?

Różnice pomiędzy obydwoma rodzajami kredytu nie są znaczące i sprowadzają się do określenia waluty kwoty kredytu w umowie lub waluty, w jakiej następuje wypłata. Kredyty indeksowane charakteryzują się tym, że wartość zobowiązania kredytowego w umowie i jego wypłata wyrażone są w złotówkach. Dopiero w momencie wypłaty kredytu bank przelicza zobowiązanie na franki szwajcarskie po ich bieżącym kursie i tak przeliczona kwota jest podstawą do wyliczenia wysokości rat kredytowych. Oznacza to, że kredytobiorca nie zna w momencie zawierania umowy kredytowej dokładnej wysokości swojego zobowiązania. Co więcej, w związku z koniecznością spłaty kredytu we frankach szwajcarskich wystawiony jest na ryzyko wzrostu kursu tej waluty prowadzące do wzrostu kwoty, która ma zostać spłacona. Kredyt denominowany polega natomiast na takiej konstrukcji umowy kredytowej, w której kwota kredytu określona jest w umowie w walucie franka szwajcarskiego, ale wypłata środków w dniu uruchomienia kredytu następuje w złotówkach po przeliczeniu po kursie franka z dnia wypłaty.

Co mogę zrobić, jeśli mam kredyt frankowy?

Jako kredytobiorca mamy możliwość żądania unieważnienia całej umowy kredytowej lub co najmniej uznania zamieszczonych w niej klauzul waloryzacyjnych za nieważne, co z kolei prowadzi w ostatecznym rozrachunku do istotnego zmniejszenia kwoty zobowiązania wobec banku. Może się też zdarzyć, że kredyt na przestrzeni lat okaże się już spłacony, a w niektórych przypadkach kredytów spłaconych lub przewalutowanych już wcześniej na złotówki będzie możliwe żądanie od banku zwrotu nadpłaconej kwoty kredytu. Niezależnie od sytuacji praktyka pokazuje, że banki jak do tej pory niechętnie podejmują rozmowy z kredytobiorcami w kierunku polubownego rozwiązania sporu, w zasadzie niemal w każdym przypadku konieczne jest skierowanie sprawy na drogę sądową.

Czy mogę uwolnić się od dalszej spłaty kredytu?

W przypadku unieważnienia umowy kredytowej przez sąd strony umowy kredytowej powinny zwrócić sobie to, co świadczyły, a więc kredytobiorca zobowiązany jest do zwrotu całości kwoty kapitału z dnia uruchomienia kredytu, a bank mógłby żądać jedynie odsetek z tytułu korzystania z tego kapitału przez klienta, jednakże okres przedawnienia roszczeń banku to 3 lata, a więc tylko za taki okres wstecz bank mógłby domagać się odsetek. W tego rodzaju przypadkach niekiedy okazuje się, że kredyt jest już spłacony lub kwota do spłaty jest na tyle zmniejszona, że kredytobiorca jest w stanie spłacić kredyt jednorazowo, nawet w przypadku gdy zachodzi konieczność zaciągnięcia innego kredytu, ale już na warunkach niezwiązanych z ryzykiem walutowym. Tym samym podjęcie działań w sprawie może w istocie doprowadzić do uwolnienia się od kredytu frankowego, a czasem nawet do uznania jego całkowitej spłaty. Wszystko zależy jednak od analizy umowy z bankiem i konkretnej sytuacji klienta.

Czy data zawarcia umowy kredytowej ma jakieś znaczenie?

Data zawarcia umowy kredytowej odgrywa istotną rolę w szczególności w kontekście przedawnienia roszczeń. Ponadto pozwala na przyporządkowanie konkretnego rodzaju kredytu udzielanego przez banki w danym okresie. Z czasem bowiem banki zmieniały i niejako „ulepszały” umowy kredytowe, chcąc zabezpieczyć się przed uznaniem stosowanych przez nie klauzul za nieważne. Takie ustalenia są również istotne z punktu widzenia określenia szans przeforsowania konkretnych roszczeń klienta w procesie sądowym.

Jakie mam szanse wygrania z bankiem w sądzie? Jak długo może potrwać proces sądowy?

Analiza umowy i dokumentów powiązanych oraz stanu spłaty kredytu pozwala przeanalizować szanse klienta przed sądem. Aktualne orzecznictwo polskiego Sądu Najwyższego i przełomowe orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3.10.2019 r. w sprawie polskich kredytobiorców otwiera wszystkim tzw. frankowiczom duże szanse na unieważnienie ich umów kredytowych, względnie wyeliminowanie klauzul waloryzacyjnych. Co istotne, najnowsze orzeczenia w sprawach, w których sąd uwzględnił roszczenia kredytobiorców obejmują nie tylko, jak to miało miejsce już wcześniej, umowy kredytów frankowych indeksowanych, ale też w pozytywnym kierunku rozwinęło się orzecznictwo dotyczące kredytów frankowych denominowanych. Zwiększa to liczbę kredytobiorców mających szanse wygrać z bankiem. Jak wynika z najnowszych statystyk, frankowicze już ponad 35 razy prawomocnie wygrywali w sądach. Z uwagi na dużą ilość tego rodzaju spraw w polskich sądach i długość oczekiwania na sporządzenie opinii przez biegłego z zakresu rachunkowości szacunkowa długość sporu sądowego to około 2 lata.

Z jakimi kosztami wiąże się złożenie pozwu przeciwko bankowi?

Wniesienie pozwu wymaga uiszczenia stałej opłaty sądowej, niezależnej od wysokości dochodzonego roszczenia wynoszącej 1000 zł. Istnieje też możliwość uzyskania w tym zakresie zwolnienia od kosztów sądowych. Do tego doliczyć należy koszty zastępstwa procesowego, które wprawdzie są do pokrycia przynajmniej w części na etapie wnoszenia powództwa do sądu. Poza tym przed wniesieniem pozwu najczęściej konieczne jest też ustalenie konkretnej wysokości zobowiązania przez biegłego rzeczoznawcę z zakresu rachunkowości, który sporządzi prywatną opinię, składaną w toku postępowania. Koszt sporządzenia takiej opinii waha się od 500 do 1000 zł. Z uwagi na to, że banki kwestionują składane przez kredytobiorców opinie prywatne, często sąd zleca sporządzenie takiej opinii również w toku procesu sądowego przez niezależnego biegłego sądowego, co wiąże się z koniecznością opłacenia zaliczki na biegłego, wynoszącej od 2000 do 3000 zł. W przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia i wygrania sporu z bankiem wszelkie koszty procesu przerzucone zostają na bank jako stronę przegrywającą.
Korzyści płynące z uzyskania pozytywnego wyroku sądowego są jednak niewspółmiernie wysokie w stosunku do ryzyka kosztów, które wiążą się ze wszczęciem procesu przed sądem, co powoduje, że wielu kredytobiorców szturmem składa pozwy do sądów.


Kancelaria pani Anny Miller

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

 

Polityka cookies

Przeglądarki internetowe domyślnie dopuszczają umieszczanie plików „cookies/ciasteczek”, czyli informacji zapisywanych na urządzeniach „komputerowych” użytkowników.

Ustawienia przeglądarek internetowych mogą zostać zmienione tak, aby blokować automatyczną obsługę plików „cookies/ciasteczek” lub informować o próbach ich każdorazowego przesłania do urządzenia wykorzystywanego przez użytkownika. W celu skonfigurowania opcji swojego urządzenia w zakresie wyrażenia zgody na zapisywanie plików cookies oraz określenia zakresu zapisywanych cookies możesz zmienić ustawienia wykorzystywanej przez Ciebie przeglądarki internetowej. O zarządzaniu plikami Cookies w poszczególnych przeglądarkach można znaleźć informacje na stronach:
•    Internet Explorer: http://support.microsoft.com/kb/196955/pl
•    Firefox: http://support.mozilla.org/pl/kb/ciasteczka
•    Chrome: http://support.google.com/chrome/bin/answer.py?hl=pl&answer=95647
•    Opera: http://help.opera.com/Linux/12.10/pl/cookies.html
•    Safari: http://support.apple.com/kb/HT1677?viewlocale=pl_PL&locale=pl_PL
W ramach naszych stron i serwisów internetowych wykorzystujemy następujące rodzaje plików cookies:
a)    pliki cookies przechowujące identyfikator sesji, który jest niezbędny do przechowania informacji o fakcie bycia zalogowanym w serwisie lub wypełnienia formularza;
b)    count – cookie służące do zliczania ilości odwiedzin na stronie;
c)    NID, PREF – Google Maps dostarczający interaktywne rozwiązania w zakresie map, które umożliwia podmiotom publikującym treści na dołączanie do ich stron dopasowanych do sytuacji interaktywnych map,
d)    Cookie Google Analytics;
e)    cookie dotyczące ustawień okna przeglądarki;

W przypadku, gdy użytkownik nie dokonana zmiany domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie ustawień cookies, pliki te będą zamieszczone w urządzeniu końcowym użytkownika. Wyłączenie lub zmiana domyślnych ustawień plików cookies może spowodować utrudnienia w korzystaniu z niektórych naszych stron i serwisów internetowych.