Wydalenie z Niemiec,

W dzisiejszym numerze przedstawiony zostanie dość kuriozalny przypadek z praktyki adwokackiej kancelarii Maciej Pazur. Spór dotyczy prawa administracyjnego, a dokładniej prawa o cudzoziemcach (Ausländerrecht) i może dotyczyć praktycznie każdego Polaka mieszkającego w Niemczech.

Stan faktyczny

Mieszkający w Monachium od czterech lat klient, który przyjechał do Monachium z żoną i dzieckiem, od momentu przybycia pracował nieprzerwanie u jednego pracodawcy. Podobnie żona klienta, która z racji wychowywania dziecka pracowała na pół etatu. Z początkiem roku 2017, zaraz po otrzymaniu pisemnego wypowiedzenia pracy, klient udał się do urzędu pracy i zarejestrował się jako bezrobotny, wnioskując o odpowiednie świadczenia. Równocześnie złożył wniosek o dofinansowanie w Jobcenter München (po niem. ALG II), który został pozytywnie rozpatrzony. Wydawałoby się, że sytuacja bardzo przeciętna i normalna. Nic bardziej mylnego.

Groźba wydalenia z Niemiec

Jakież niemałe było zdziwienie klienta, gdy pismem z dnia 28.06.2017 został wezwany do przedstawienia swojej sytuacji finansowej, gdyż stwierdzono, że dalszy jego pobyt jest szkodliwy dla Niemiec. Miasto Monachium argumentowało to tym, iż od 1.04.2017 klient pobierał środki z Jobcenter, co negatywnie wpływa na jego dalszy pobyt w Niemczech. Pytanie, jakie samo się nasuwa: czy taka decyzja może oznaczać, że w przyszłości każdy Polak otrzymujący świadczenia socjalne zostanie automatycznie wydalony?

Stan prawny

Swobodny przepływ osób (Freizügigkeitsrecht), tak nazywa się to prawo, którego w tym konkretnym przypadku Miasto Monachium chce pozbawić wspomnianego Polaka. Swobodny przepływ osób jest jednym z centralnych praw obywateli Unii Europejskiej. Oznacza to, że każdy obywatel UE ma prawo do swobodnego osiedlania się lub pracy w każdym państwie członkowskim Wspólnoty Europejskiej. Jako że jest to jedna z głównych swobód obywateli UE, ingerencja państwa odbierająca to prawo jest przewidziana tylko i wyłącznie w ściśle określonych przepadkach. Są to sytuacje bardzo wyjątkowe, a samo stwierdzenie zaistnienia takiego wyjątku bardzo trudne dla urzędu decydującego. W tym konkretnym przypadku kuriozalne jest to, iż klient mieszkający od czterech lat w Monachium, przez cztery lata pracujący u swojego pracodawcy, zostaje przez miasto Monachium „zastraszony wydaleniem” tylko i wyłącznie dlatego, że kilka tygodni wcześniej złożył wniosek o zapomogę od państwa (Jobcenter). Złożenie takiego wniosku o dofinansowanie jest prawem każdego obywatela. Dziwi zatem fakt, iż z jednej strony przyznano takie dofinansowanie, a z drugiej strony grozi się wydaleniem.

Utrata prawa do swobodnego przemieszczania się po Unii Europejskiej możliwa jest na przykład wtedy, gdy dana osoba zagraża bezpieczeństwu i porządkowi prawnemu w Niemczech. Jest to spełnione przykładowo wtedy, gdy obywatel Unii Europejskiej należy do grupy terrorystycznej i tym samym zagraża bezpieczeństwu. Innym przykładem utraty tego prawa może być ciężka i zaraźliwa choroba, gdy zarażony stanowi potencjalne zagrożenie dla otoczenia. Jak widać, są to sytuacje dość ekstremalne. Bardzo interesującą kwestią jest, iż nawet popełnione przestępstwo nie skutkuje odebraniem tego prawa. Oznacza to, że nawet jeśli zostaniemy oskarżeni i skazani prawomocnym wyrokiem karnym, nie można z tego tytułu odebrać nam prawa do swobodnego przemieszczania się po Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę powyższe wyjątki, decyzja przedstawiona naszemu klientów, już nie tylko z prawnego punktu widzenia, ale i z czysto ludzkiego, jest bardzo niezrozumiała, wręcz absurdalna.

Obrona w tym przypadku polega przede wszystkim na tym, aby na etapie wstępnym wyjaśnić stan faktyczny. Na tym etapie możliwe jest przedstawienie swojego punktu widzenia, tak aby pozytywnie wpłynąć na decyzję urzędu. Takie pismo zostało przez nas wystosowane. Bardzo interesujące będzie zatem odczytanie ostatecznej decyzji w tej sprawie. Gdyby okazało się, że nasz klient otrzyma decyzję o wydaleniu, kolejnym etapem będzie zakwestionowanie tej decyzji przed sądem administracyjnym.

Podsumowanie

Pismo urzędowe, jakie otrzymał klient, jest bardzo niezrozumiałe. Nie tylko dlatego, że przesłanki warunkujące utratę tego prawa nie są spełnione, ale przede wszystkim dlatego, że całkowicie zignorowano fakt, że klient od czterech lat pracował na utrzymanie swoje i swojej rodziny. Nigdy wcześniej nie był bezrobotny, a wniosek o dofinansowanie został przez Jobcenter pozytywnie rozpatrzony. Gdyby takie dofinansowanie mu nie przysługiwało, należałoby wniosek po prostu odrzucić, a nie grozić wydaleniem. Pismo, jakie klient otrzymał od Miasta Monachium, jest niezrozumiałe też z tego względu, iż świadczenia z Jobcenter klient pobierał od zaledwie kilku tygodni. Dziwi taka decyzja, zważywszy na fakt, że dotknęło to ojca rodziny, osoby pracowitej, która przyjechała do Monachium, by swoją ciężką pracą polepszyć byt swojej rodziny. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, gdy słyszymy, ilu uchodźców przyjeżdża do Niemiec, państwa opiekuńczego, które takim ludziom gwarantuje za darmo mieszkanie, wyżywienie i kieszonkowe.


Kanzlei Pazur
Rechtsanwalt Maciej Pazur LL.M.
Trappentreustr. 42
80339 München
Tel. 089/ 307 86 768
Mobil: 017677225482
Fax: 089/ 999 36 249
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.kanzlei-pazur.de